Niedosłuch postępujący zaczął się u mnie w szkole średniej. Postępował bardzo powoli dlatego dosyć długo nie przeszkadzał mi w życiu i nawet nie zwracałem na to uwagi. Po pewnym czasie jednak wystąpiły u mnie problemu z rozumieniem mowy dlatego skontaktowałem się z laryngologiem który stwierdził obustronne uszkodzenie nerwu. Perspektywy niestety nie były dobre chodź lekarze twierdzili że postarają się proces spowolnić lub nawet uda się go zatrzymać. Problem w tym że co jeden lekarz mówił na temat zastosowanego leczenia to inny temu zaprzeczał twierdząc że takie leczenie nic nie da. Wciśnięto mi, bo inaczej tego nazwać nie mogę aparat słuchowy co przy mojej wadzie słuchu na niewiele się zdało. Aparat wylądował po kilku miesiącach w szufladzie, a ja przestałem chodzić do lekarzy. Z czasem niedosłuch był już tak wielki że nie można było myśleć o pracy zawodowej. Siedziałem więc w domu, kontakt z rodziną, znajomymi był utrudniony więc nie miałem za specjalnie ochoty gdziekolwiek wychodzić i z kimkolwiek się spotykać. Komunikowałem się najlepiej poprzez sms lub mail. Po namowie rodziny spróbowałem ostatni raz skonsultować sprawę z laryngologiem. Tym razem dowiedziałem się o implancie słuchowym i że przy mojej wadzie słuchu to najlepsze rozwiązanie. Zgodziłem się przejść badania kwalifikacyjne. Gdy okazało się że badania są ok i kwalifikuje się do wszczepu lekarz umówił mnie z inżynierem klinicznym żebym mógł zobaczyć jak takie urządzenie działa i wygląda. Zdecydowałem się na wszczep. Po okresie gojenia ran, podłączono mi procesor. Mówiąc szczerze na początku byłem trochę zawiedziony. Myślałem po prostu, że po włączeniu procesora będę od razu normalnie słyszał. Dowiedziałem się że mózg musi przyzwyczaić się do słuchania przez procesor i że z czasem będę coraz lepiej rozumiał wszystkie dźwięki. W moim przypadku po okresie 1,5 roku (regulacji, rehabilitacji) zacząłem rozumieć wszystkie dźwięki tak jak je pamiętam z okresu kiedy słyszałem dobrze. Może ten okres byłby krótszy gdybym korzystał z zajęć z logopedą?? nie wiem. Jak jest teraz???, Ano tak że nie wyobrażam sobie życia teraz gdybym miał z powrotem wrócić do świata ciszy?? Teraz pracuje zawodowo znowu lubię wychodzić z domu, często się spotykam ze znajomymi, uśmiecham się.