Co się dzieje z naszą akcją „Nie róbmy im PSTRYK”?

Szefowie najważniejszych klinik i szpitali w Polsce rozumieją nasze problemy i deklarują chęć współpracy. Wspólnie walczymy o poprawę sytuacji, przede wszystkim – o skrócenie kolejek. To wnioski z serii spotkań, jakie odbyliśmy w minionych tygodniach.

  1. Odwiedziliśmy WSZYSTKIE placówki, w których operuje się najwięcej dzieci i dorosłych. Zostaliśmy bardzo życzliwie przyjęci, a nasze rozmowy miały bardzo partnerski charakter. W niektórych uczestniczyli nie tylko szefowie klinik czy szpitali, ale też ich zastępcy, kierownicy działów itp.
  2. Wszędzie pojawia się ten sam problem, czyli brak pieniędzy na zaspokojenie potrzeb wszystkich implantowanych pacjentów. Oczywiście skala problemu (tzn. liczba oczekujących osób) zależy od ilości operacji w danym ośrodku. Kliniki mają związane ręce – nie mogą przekroczyć planu przewidzianego w kontrakcie z NFZ. A kontrakt jest zbyt mały. W dodatku lekarze muszą decydować – czy za pieniądze z kontraktu wymieniać procesory, czy przeprowadzać nowe operacje…
  3. Oczywiście NFZ zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ wszystkie kliniki przesyłają informacje o potrzebach, prosząc o interwencję. Jak dotąd – z bardzo niewielkim skutkiem.
  4. Szefowie klinik zapewnili nas, że cały czas zabiegają o dodatkowe pieniądze w oddziałach regionalnych NFZ. Jest taka szansa, bo kilka dni temu Prezes NFZ i Minister Zdrowia zdecydowali o uruchomieniu specjalnych rezerw. Jako stowarzyszenie wspieramy ich w tych działaniach, wysyłając własne pisma do NFZ.
  5. Równolegle od Ministerstwa Zdrowia domagamy się informacji na temat zmian, które będą dotyczyły osoby implantowane po wejściu w życiu tzw. „sieci szpitali”. Już kolejny tydzień (!) czekamy na wyznaczenie terminu spotkania, podczas którego moglibyśmy dowiedzieć się – co się zmieni.

Bardzo nas cieszy to, że poszerza się grupa klubów, stowarzyszeń i fundacji, deklarujących chęć współpracy w tej trudnej sytuacji. To organizacje o charakterze lokalnym lub ogólnopolskim,  które również reprezentują pacjentów cierpiących na niedosłuch lub głuchotę. Wspólne działanie na pewno będzie skuteczniejsze.

Serdecznie dziękujemy za dotychczasowe słowa wsparcia i pomoc w zbieraniu cennych informacji na temat kolejek i poszczególnych przypadków pacjentów. Cały czas jesteśmy do Waszej dyspozycji. Najlepsza będzie droga mailowa. Piszcie na slyszecbezgranic@slyszecbezgranic.pl